Odszkodowania

/
/
Odszkodowania

Kancelaria oferuje kompleksową pomoc prawną w zakresie dochodzenia odszkodowań. Specjalizujemy się w sprawach dotyczących wypadków komunikacyjnych, wypadków przy pracy, błędów medycznych i innych zdarzeń skutkujących powstaniem  szkody. Nasz doświadczony zespół adwokatów zapewnia wsparcie na każdym etapie postępowania. Świadczymy usługi w zakresie zgłaszania roszczeń do sprawców szkody oraz zakładów ubezpieczeń, negocjowania wysokości świadczeń oraz prowadzenia postępowań sądowych.

Czytaj więcej

Odszkodowania – Warszawa

Uzyskanie należnego odszkodowania wymaga wiedzy, doświadczenia i determinacji. Kancelaria Adwokacka Mariusza Krzyżanowskiego od lat wspiera osoby poszkodowane w walce o ich prawa, prowadząc sprawy o odszkodowania z najwyższą starannością i skutecznością. Profesjonalne podejście, rzetelna analiza każdej sytuacji oraz indywidualna strategia działania to gwarancja zwiększenia szans na uzyskanie pełnej rekompensaty.

Adwokat odszkodowania – zakres usług i specjalizacje

Kancelaria Adwokacka Mariusza Krzyżanowskiego świadczy kompleksową pomoc prawną w zakresie dochodzenia roszczeń za szkody osobowe, majątkowe oraz niemajątkowe. Adwokat odszkodowania reprezentuje Klientów zarówno w postępowaniach sądowych, jak i w negocjacjach z towarzystwami ubezpieczeń. Dzięki wieloletniemu doświadczeniu w prowadzeniu spraw odszkodowawczych kancelaria skutecznie pomaga uzyskać świadczenia, które w pełni rekompensują poniesione straty.

W zakres działalności wchodzi reprezentacja między innymi w sprawach o błędy medyczne oraz odszkodowania komunikacyjne. Kancelaria specjalizuje się w roszczeniach wynikających z wypadków komunikacyjnych, uszkodzeń nieruchomości, wypadków przy pracy czy innych zdarzeń losowych, a także szkód spowodowanych przez osoby trzecie. W zespole kancelarii każdy adwokat sprawy o odszkodowanie prowadzi dbając o to, by interes Klienta był zawsze chroniony, a wysokość uzyskanego świadczenia odpowiadała rzeczywistym potrzebom i rozmiarowi szkody.

Odszkodowanie za szkody osobowe

W przypadku szkód osobowych kancelaria pomaga osobom, które doznały urazów fizycznych lub psychicznych w wyniku wypadków, zaniedbań czy błędów medycznych. Klienci mogą dochodzić pokrycia kosztów leczenia, rehabilitacji, utraconych dochodów oraz zadośćuczynienia za cierpienie. W wielu przypadkach możliwe jest także uzyskanie renty odszkodowawczej. Prawnik odszkodowanie analizuje wszystkie okoliczności zdarzenia i opracowuje strategię procesową tak, aby poszkodowany otrzymał maksymalną kwotę świadczenia.

Odszkodowanie za szkody majątkowe

Szkody majątkowe obejmują wszelkie straty materialne, które powstały na skutek wypadków lub innych zdarzeń losowych. Kancelaria wspiera Klientów w odzyskaniu odszkodowania za zniszczone mienie, pojazdy, sprzęt elektroniczny czy mienie nieruchome. Każda sprawa jest dokładnie analizowana, a działania dostosowywane do okoliczności konkretnej sprawy. Profesjonalna kancelaria odszkodowania dba, aby w procesie likwidacji szkody nie pominięto żadnego elementu, który może mieć wpływ na wysokość należnej rekompensaty.

Odszkodowania powypadkowe – Warszawa

Jednym z głównych obszarów działalności Kancelarii Adwokackiej Mariusza Krzyżanowskiego są odszkodowania powypadkowe Warszawa. Sprawy tego typu dotyczą zarówno kierowców, jak i pieszych czy pasażerów. Kancelaria prowadzi postępowania związane z kolizjami i wypadkami drogowymi, reprezentując Klientów w kontaktach z ubezpieczycielami. Odszkodowania komunikacyjne Warszawa obejmują szeroki zakres roszczeń – od naprawy pojazdu, przez pokrycie kosztów najmu pojazdu zastępczego, zniszczone lub uszkodzone mienie, koszty leczenia, aż po zadośćuczynienie za krzywdę psychiczną.

Każdy poszkodowany może liczyć na rzetelną pomoc w udokumentowaniu zdarzenia, przygotowaniu roszczenia oraz negocjacjach, które często pozwalają uniknąć postępowania sądowego. Kancelaria czuwa nad tym, by odszkodowanie za wypadek Warszawa było adekwatne do poniesionych szkód i zgodne z obowiązującymi przepisami.

Odszkodowanie z OC w Warszawie

W przypadku kolizji lub wypadków drogowych poszkodowany może ubiegać się o odszkodowanie z OC Warszawa, czyli z polisy odpowiedzialności cywilnej sprawcy. Kancelaria Adwokacka Mariusza Krzyżanowskiego reprezentuje Klientów w procesie zgłaszania szkody, negocjowania wysokości świadczenia i dochodzenia należności przed sądem. Doświadczeni prawnicy pomagają w kompletowaniu dokumentacji, współpracują z biegłymi i rzeczoznawcami, aby określić realną wartość szkody.

W wielu przypadkach działania kancelarii pozwalają znacznie zwiększyć wysokość wypłaconego świadczenia, zwłaszcza gdy ubezpieczyciel próbuje zaniżyć należną kwotę. Prawnik specjalizujący się w dochodzeniu odszkodowań gwarantuje Klientom pełne wsparcie od momentu zgłoszenia szkody aż do uzyskania rekompensaty.

Dochodzenie odszkodowań – najczęściej prowadzone sprawy

Kancelaria Adwokacka Mariusza Krzyżanowskiego prowadzi sprawy dotyczące różnorodnych roszczeń, w tym: wypadków komunikacyjnych, wypadków przy pracy, wypadków w miejscach publicznych, błędów medycznych oraz szkód majątkowych. Wśród prowadzonych spraw dominują odszkodowania medyczne Warszawa, a także roszczenia z tytułu wypadków komunikacyjnych i zniszczenia mienia.

Zespół kancelarii dba o każdy szczegół – od etapu zgromadzenia dowodów po negocjacje z ubezpieczycielem. Dzięki temu Klienci otrzymują kompleksową pomoc w procesie dochodzenia należnych im świadczeń. W sprawach o odszkodowania Warszawa stanowi centrum naszej działalności, ale obsługujemy Klientów z całej Polski. Dla kancelarii kluczowe jest, by cały proces przebiegał w sposób przejrzysty i zgodny z interesem Klienta.

Prawnik: odszkodowanie i proces jego egzekwowania

Uzyskanie należnego świadczenia wymaga nie tylko wiedzy prawnej, ale także doświadczenia w negocjacjach i postępowaniach sądowych. Kancelaria prawna odszkodowania Mariusza Krzyżanowskiego opracowuje skuteczne strategie działania, dostosowane do charakteru sprawy i sytuacji Klienta.

Proces egzekwowania roszczeń obejmuje analizę okoliczności zdarzenia, zebranie niezbędnych dowodów, zgłoszenie roszczenia do ubezpieczyciela, a w razie potrzeby – reprezentację przed sądem. Kancelaria współpracuje z ekspertami z zakresu medycyny, psychologii i wyceny szkód, co pozwala precyzyjnie oszacować wysokość należnej rekompensaty. Prawnik odszkodowania zapewnia, że każdy etap postępowania przebiega z należytą starannością i zgodnie z zasadami etyki.

Kancelaria odszkodowawcza: postaw na profesjonalną obsługę prawną

Kancelaria Adwokacka Mariusza Krzyżanowskiego to kancelaria odszkodowawcza Warszawa oferująca wsparcie w zakresie dochodzenia odszkodowań na najwyższym poziomie. Wieloletnie doświadczenie i liczne wygrane sprawy stanowią dowód skuteczności oraz zaangażowania zespołu. Kancelaria reprezentuje Klientów w sporach z ubezpieczycielami, placówkami medycznymi, pracodawcami i innymi podmiotami odpowiedzialnymi za powstanie szkody. Dzięki rzetelnemu podejściu i profesjonalizmowi kancelaria pomaga w skutecznym dochodzeniu roszczeń, niezależnie od stopnia skomplikowania sprawy.

 

Jakich roszczeń dochodzi kancelaria odszkodowawcza?

Odszkodowanie za uszkodzenie lub zniszczenie mienia w wyniku zdarzeń losowych, takich jak pożar, zalanie, huragan, gradobicie czy inne klęski żywiołowe, przysługuje osobom, których majątek uległ szkodzie na skutek zdarzeń objętych ochroną ubezpieczeniową.

Świadczenie to powinno obejmować koszty naprawy lub odbudowy uszkodzonego mienia, a w niektórych przypadkach także rekompensatę za utratę wartości użytkowej czy handlowej. Dochodzenie odszkodowania wymaga zgromadzenia odpowiedniej dokumentacji, w tym polis ubezpieczeniowych, kosztorysów napraw oraz opinii rzeczoznawców.

Kapitalizacja renty z OC to proces polegający na zamianie comiesięcznych świadczeń rentowych na jednorazowe świadczenie. Rozwiązanie to może być korzystne dla osób poszkodowanych w wypadkach, które chcą uzyskać środki finansowe w celu np. pokrycia kosztów leczenia, rehabilitacji lub inwestycji dostosowujących warunki życia do nowych potrzeb.

Kapitalizacja renty wymaga analizy sytuacji poszkodowanego, ustalenia przewidywanych kosztów związanych z przyszłym leczeniem i utrzymaniem, a także negocjacji z ubezpieczycielem w celu uzyskania adekwatnej kwoty jednorazowego świadczenia. Wysokość wypłaty uzależniona jest od przewidywanej długości okresu pobierania renty oraz kwot wypłacanych miesięcznie.

Proces ten wiąże się z koniecznością sporządzenia odpowiedniej dokumentacji i wykazania zasadności przekształcenia świadczenia okresowego w jednorazowe. W przypadku braku porozumienia możliwe jest dochodzenie roszczeń w postępowaniu sądowym.

Polisolokaty to produkty łączące cechy ubezpieczenia na życie i inwestycji kapitałowej. W wielu przypadkach okazały się jednak niekorzystne ze względu na wysokie opłaty likwidacyjne i wynikająca z nich ograniczoną możliwość wypłaty zgromadzonych środków. Dochodzenie należnych świadczeń może obejmować zwrot opłat pobranych przez ubezpieczyciela i odzyskanie wpłaconych składek. Proces dochodzenia roszczeń wymaga analizy warunków umowy oraz oceny zgodności jej postanowień z przepisami prawa.

Ubezpieczenie następstw nieszczęśliwych wypadków (NNW) zapewnia świadczenia w przypadku m.in. doznania trwałego uszczerbku na zdrowiu, inwalidztwa lub śmierci ubezpieczonego. Wysokość odszkodowania zależy od zapisów umowy, stopnia uszczerbku na zdrowiu oraz tabeli procentowej przewidzianej w OWU (Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia).

Problemy z wypłatą należnych świadczeń mogą wynikać z odmowy uznania roszczenia czy zaniżonej oceny stopnia uszczerbku. Dochodzenie należnych kwot wymaga analizy dokumentacji medycznej, a zwykle również opinii biegłych. Kluczowe znaczenie ma prawidłowa interpretacja warunków polisy oraz rzetelna dokumentacja potwierdzająca zakres szkody.

Wypadki w rolnictwie mogą prowadzić do poważnych konsekwencji zdrowotnych i finansowych dla poszkodowanych oraz ich rodzin. Osoby, które doznały szkody w wyniku takich zdarzeń, mogą dochodzić roszczeń od ubezpieczyciela rolnika posiadającego obowiązkowe ubezpieczenie OC rolnika, a także z dodatkowych polis ubezpieczeniowych, jeśli były zawarte.

Świadczenia mogą obejmować odszkodowanie za doznane obrażenia ciała, koszty leczenia i rehabilitacji, zadośćuczynienie za cierpienie oraz ewentualnie rentę z tytułu utraconych dochodów lub zwiększonych potrzeb. W przypadku śmierci osoby bliskiej, uprawnieni członkowie rodziny mogą dochodzić zadośćuczynienia i zwrotu kosztów pogrzebu.

Osoby, które doznały wypadku lub urazu w pracy, mogą dochodzić świadczeń od Zakładu Ubezpieczeń Społecznych oraz od pracodawcy lub jego ubezpieczyciela, jeśli do zdarzenia doszło z przyczyn zawinionych przez pracodawcę.

Poszkodowany może ubiegać się o jednorazowe odszkodowanie z ZUS, świadczenia rehabilitacyjne, rentę z tytułu niezdolności do pracy, a także zadośćuczynienie za doznaną krzywdę i zwrot kosztów leczenia. W przypadku trwałego uszczerbku na zdrowiu możliwe jest również dochodzenie renty wyrównawczej. Postępowanie odszkodowawcze wymaga zgromadzenia dokumentacji medycznej, dowodów potwierdzających okoliczności zdarzenia oraz opinii biegłych.

Osoby, które doznały urazu w wyniku wypadku w miejscu publicznym, mogą dochodzić odszkodowania od podmiotu odpowiedzialnego za utrzymanie danego terenu. Dotyczy to m.in. upadków na śliskiej nawierzchni czy urazów spowodowanych źle zabezpieczonymi konstrukcjami. Roszczenia mogą obejmować zwrot kosztów leczenia i rehabilitacji, odszkodowanie za utracone dochody oraz zadośćuczynienie za doznane cierpienie. W przypadku poważnych obrażeń istnieje również możliwość dochodzenia renty.

Osoby, które doznały urazu w wyniku upadku na chodniku, mogą dochodzić odszkodowania od podmiotu odpowiedzialnego za jego utrzymanie. Obowiązek dbałości o stan nawierzchni spoczywa na zarządcach dróg, gminach, spółdzielniach mieszkaniowych lub właścicielach przyległych nieruchomości.

Podstawą roszczenia jest wykazanie, że do wypadku doszło na skutek zaniedbań, takich jak nierówna nawierzchnia, oblodzenie, zalegający śnieg lub brak oznaczenia uszkodzeń. Poszkodowany może ubiegać się o zwrot kosztów leczenia, rehabilitacji, utraconych dochodów oraz zadośćuczynienie za doznaną krzywdę.

Potrzebujesz wsparcia we własnej sprawie?

Umów się na spotkanie

Pozostaw swój numer telefonu. Oddzwonimy w celu ustalenia dogodnego terminu

Jak przebiega proces dochodzenia roszczeń?

Adwokat odszkodowania
Odszkodowania Warszawa
Kancelaria odszkodowawcza

Sprawdź, jak możemy pomóc w naprawieniu Twojej szkody

Umów się na konsultację

Nasi prawnicy określą rodzaj roszczeń, jakie Ci przysługują i zarekomendują najlepsze rozwiązanie

Najczęściej zadawane pytania

Terminy wypłaty odszkodowania przez ubezpieczyciela są określone przepisami prawa. Co do zasady firma ubezpieczeniowa powinna wypłacić należne świadczenia w ciągu 30 dni od daty otrzymania zgłoszenia szkody. Jeśli w ciągu tych 30 dni wyjaśnienie wszystkich okoliczności jest niemożliwe (np. trwa jeszcze ustalanie sprawstwa lub oczekiwanie na dokumenty), ubezpieczyciel powinien wypłacić bezsporną część świadczenia, a pozostałą decyzję podjąć nie później niż w ciągu 90 dni od zgłoszenia roszczenia. Przekroczenie 90 dni jest dopuszczalne tylko w wyjątkowych sytuacjach, gdy ostateczna wysokość odszkodowania zależy od trwającego postępowania (np. karnego lub cywilnego) – wówczas ubezpieczyciel może poczekać na prawomocny wyrok sądu, ale musi poinformować poszkodowanego na piśmie o przyczynach zwłoki.

W praktyce większość prostych szkód komunikacyjnych (np. szkody majątkowe w pojeździe) załatwianych jest w terminie 30 dni. W przypadku poważnych szkód osobowych, gdzie trwa leczenie lub gromadzenie dokumentacji, często wykorzystuje się termin dłuższy, zbliżony do 90 dni. Jeżeli ubezpieczyciel przekroczy wskazane terminy, poszkodowanemu przysługują odsetki ustawowe za opóźnienie za każdy dzień zwłoki. Dlatego warto pilnować dat – gdy minie 30 dni od zgłoszenia i nie mamy decyzji, można ponaglić ubezpieczyciela, przypominając o obowiązujących terminach.

Istnieje zasada, że jeśli poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody, przysługujące mu odszkodowanie może zostać odpowiednio obniżone. Przyczynienie się oznacza, że pewne zachowanie lub zaniechanie poszkodowanego wpłynęło na rozmiar szkody albo samo zdarzenie. Typowe przykłady to niezapięcie pasów bezpieczeństwa przez ofiarę wypadku samochodowego, jazda motocyklem bez kasku, świadome wsiadanie do pojazdu z nietrzeźwym kierowcą, czy też pieszy przechodzący w niedozwolonym miejscu. W takich sytuacjach ubezpieczyciel analizuje, w jakim stopniu dane zachowanie pogorszyło skutki wypadku i procentowo zmniejsza kwotę odszkodowania/zadośćuczynienia.

Przykładowo: brak zapiętych pasów często skutkuje większymi obrażeniami – ubezpieczyciel może uznać, że poszkodowany przyczynił się np. w 20–30%, i o taki procent obniży wypłacane świadczenie. Podobnie, jeśli pieszy nagle wtargnął na jezdnię, a kierowca nie miał szans zahamować, odszkodowanie dla pieszego może zostać zmniejszone proporcjonalnie do jego winy (np. o 50%, jeśli obaj zawinili po połowie). Ważne: samo stwierdzenie przyczynienia nie oznacza całkowitej utraty prawa do odszkodowania – po prostu poszkodowany otrzyma odpowiednio pomniejszoną kwotę. Tylko gdyby uznano, że wyłącznie poszkodowany ponosi winę za zdarzenie, odszkodowanie by nie przysługiwało (bo wtedy ta osoba byłaby sprawcą, a nie poszkodowanym). W praktyce jednak przyczynienie ocenia się indywidualnie i jeśli nie masz pewności, czy ubezpieczyciel słusznie je przypisał i obniżył świadczenie, warto skonsultować się z prawnikiem.

Tak. Jeśli ubezpieczyciel nie dotrzyma ustawowych terminów wypłaty odszkodowania (30 dni od zgłoszenia szkody, ewentualnie 90 dni w skomplikowanych przypadkach – patrz wyżej), poszkodowanemu należą się odsetki ustawowe za opóźnienie. Odsetki te naliczają się automatycznie z mocy prawa od dnia następującego po upływie terminu do wypłaty, aż do dnia faktycznej wypłaty świadczenia. Obecnie (2025 r.) odsetki ustawowe za opóźnienie wynoszą ponad 11% w skali roku – to dość wysoka stawka, działająca motywująco na ubezpieczycieli, by nie zwlekać.

Przykład: zgłosiłeś szkodę 1 marca, a ubezpieczyciel bez uzasadnionej przyczyny wypłacił odszkodowanie dopiero 1 czerwca. Minęło 92 dni – za te 62 dni przekroczenia terminu należy Ci się odsetki. W praktyce ubezpieczyciele czasem sami dopłacają odsetki, ale nie zawsze. Dlatego warto w piśmie (odwołaniu) po opóźnieniu zażądać odsetek. Jeśli sprawa trafia do sądu, koniecznie trzeba w pozwie wnieść o zasądzenie odsetek od należnej kwoty od daty wymagalności (np. od 31. dnia po zgłoszeniu szkody). Sąd z reguły przyznaje takie odsetki, co znacząco zwiększa kwotę, jaką finalnie ubezpieczyciel musi zapłacić.

Odsetki należą się również w sytuacji, gdy ubezpieczyciel bezzasadnie zaniżył odszkodowanie, a dopiero wyrokiem sądu poszkodowany uzyskał dopłatę. Wówczas od brakującej kwoty także naliczane są odsetki (najczęściej od daty, kiedy ubezpieczyciel powinien był zapłacić pełną kwotę). Warto mieć świadomość tego uprawnienia – często strona poszkodowana skupia się na głównej kwocie roszczenia, a odsetki mogą stanowić dodatkowe kilkanaście procent tej sumy za każdy rok opóźnienia.

Generalnie odszkodowania i zadośćuczynienia otrzymywane przez osoby fizyczne są zwolnione z podatku dochodowego. Polski ustawodawca zwalnia od PIT większość odszkodowań wypłacanych na podstawie przepisów prawa (czy to z wyroku sądu, czy z ugody, czy z polisy ubezpieczeniowej). Nie musisz więc płacić podatku ani zgłaszać do urzędu skarbowego kwot otrzymanych tytułem: zadośćuczynienia za ból i cierpienie, odszkodowania za uszczerbek na zdrowiu, zwrotu kosztów leczenia, odszkodowania za zniszczone mienie itp. – o ile wynikają one z ubezpieczenia lub odpowiedzialności cywilnej sprawcy. Wyjątkiem mogą być sytuacje, gdy odszkodowanie dotyczy korzyści, które byś osiągnął (utracone dochody) – w pewnych przypadkach fiskus mógłby uznać, że np. odszkodowanie za utracone zarobki powinno być opodatkowane tak jak te zarobki (choć zasadniczo przyznaje się je netto, więc problemu nie ma). Innym wyjątkiem są odszkodowania za działalność gospodarczą – jeżeli firma otrzymuje odszkodowanie za utracony towar czy zarobek, może to być traktowane jako przychód firmy.

W kontekście typowych odszkodowań osobowych i majątkowych dla osób prywatnych – nie ciąży obowiązek podatkowy. Nie wykazujemy tych kwot w zeznaniu rocznym. Uwaga: odsetki za opóźnienie wypłaty odszkodowania formalnie nie są odszkodowaniem, a przychodem z innych źródeł – tutaj przepisy nie zwalniają ich jednoznacznie z opodatkowania. W praktyce jednak często nie są one zgłaszane przez podatników, a organy podatkowe rzadko to kwestionują przy osobach fizycznych. Jeśli jednak odsetki są bardzo wysokie (np. przyznane za wiele lat opóźnienia), warto dopytać doradcę podatkowego.

Tak, często poszkodowany może skorzystać z kilku różnych źródeł świadczeń, i nie stoją one ze sobą w sprzeczności. Ważne jest jedynie, by nie nastąpiło tzw. podwójne pokrywanie tej samej szkody ponad jej wysokość, ale różne świadczenia dotyczą zwykle różnych aspektów lub pochodzą z różnych tytułów. Kilka przykładów:

  • Osoba poszkodowana w wypadku przy pracy może otrzymać jednorazowe odszkodowanie z ZUS oraz zadośćuczynienie od pracodawcy (jeśli był winny wypadku). Świadczenie z ZUS nie pokrywa bólu i cierpienia, więc zadośćuczynienie od pracodawcy uzupełnia rekompensatę – to odrębne tytuły.
  • Ofiara wypadku drogowego, która doznała ciężkiego urazu, może otrzymać odszkodowanie i zadośćuczynienie z OC sprawcy oraz jednocześnie świadczenie z własnej polisy NNW. Polisa NNW (następstw nieszczęśliwych wypadków) wypłaca np. określoną kwotę za procent uszczerbku na zdrowiu – to niezależne od tego, że sprawca również płaci pełną kompensatę szkody. Otrzymujemy więc pieniądze i z OC sprawcy, i z NNW – jedno nie wyklucza drugiego.
  • Poszkodowany kierowca może naprawić swój samochód z własnej polisy AC, a równocześnie dochodzić zadośćuczynienia za obrażenia z OC sprawcy. Odszkodowanie za auto z AC nie pokrywa szkód osobowych, więc dodatkowo za te osobowe płaci OC sprawcy. (W praktyce jeżeli AC wypłaci za auto, przejmie roszczenie wobec OC sprawcy w tym zakresie, ale to rozliczenie między ubezpieczycielami).
  • Gdy w wypadku drogowym poszkodowany był w pracy (np. kierowca zawodowy w trasie), może skorzystać zarówno z świadczeń z ZUS (wypadek przy pracy), jak i z odszkodowania od sprawcy z OC. ZUS wypłaci swoją część (zasiłek, jednorazowe odszkodowanie), a ubezpieczyciel sprawcy pokryje resztę szkód, w tym zadośćuczynienie. Tutaj również nie ma kolizji – przepisy nawet przewidują, że roszczenia cywilne obejmują to, czego nie pokrył ZUS.

Podsumowując: różne ubezpieczenia i instytucje mogą pokrywać różne aspekty szkody. Ważne, by nie dostać dwa razy zapłaty za ten sam konkretny wydatek czy stratę. Jeśli np. Twój własny ubezpieczyciel pokrył Ci w całości koszt leczenia prywatnego, to już nie zażądasz ponownie tego samego rachunku od sprawcy – bo szkoda w tym zakresie została zrekompensowana. Ale możesz od sprawcy żądać wszystkiego, czego Twoje ubezpieczenie nie pokryło (np. bólu i cierpienia, utraconych dochodów). W praktyce poszkodowani często korzystają z maksymalnej liczby źródeł, bo to zwiększa łączną sumę świadczeń. Nie ma przepisu, który kazałby wybierać: „albo to, albo tamto”. Możesz więc równolegle dostać odszkodowanie od ubezpieczyciela sprawcy, świadczenie z ZUS, z polisy NNW, a jeśli masz jeszcze prywatne ubezpieczenie zdrowotne – to i z niego pewne świadczenia (np. refundację kosztów leczenia). Trzeba jedynie pamiętać o prawidłowym rozliczeniu i poinformowaniu każdej strony, by uniknąć wrażenia, że próbuje się uzyskać podwójną zapłatę za tę samą rzecz.

Skorzystanie z pomocy kancelarii prawnej nie jest formalnie obowiązkowe, ale bywa bardzo pomocne, zwłaszcza w skomplikowanych lub spornych sprawach odszkodowawczych. W prostych przypadkach, np. typowa szkoda komunikacyjna z OC sprawcy o niewielkiej wartości, wiele osób samodzielnie radzi sobie z procedurą i uzyskuje zadowalające świadczenie. Jeśli jednak:

  • doznaliśmy poważnych obrażeń i należą się wysokie kwoty zadośćuczynienia oraz rent,
  • ubezpieczyciel kwestionuje naszą wersję wydarzeń lub zaniża świadczenie,
  • sprawa dotyczy błędu medycznego albo innej złożonej materii,
  • nie czujemy się na siłach prowadzić korespondencji z ubezpieczycielem, kompletować trudnych dokumentów czy występować przed sądem,

to pomoc adwokata lub radcy prawnego może znacząco wpłynąć na wynik sprawy i nasze poczucie pewności. Pełnomocnik znający się na prawie odszkodowań: oceni realną wartość roszczeń (aby nie zaniżyć ani nie zawyżyć oczekiwań), dopilnuje terminów i formalności, napisze profesjonalne odwołania i pozwy, zgromadzi potrzebne dowody (np. zleci prywatne opinie lekarskie), a w razie procesu będzie reprezentował nasze interesy przed sądem.

Podsumowując: możesz dochodzić odszkodowania samodzielnie i w prostych sytuacjach jest to jak najbardziej wykonalne. Jednak gdy gra toczy się o dużą stawkę, a druga strona stawia opór, profesjonalne wsparcie prawne bywa nieocenione. Prawnik zadba, byś otrzymał wszystko, co Ci przysługuje zgodnie z prawem, i przejmie od Ciebie ciężar walki z ubezpieczycielem, pozwalając Ci skupić się na powrocie do zdrowia.

Odszkodowanie i zadośćuczynienie to dwa różne świadczenia przysługujące poszkodowanemu, choć potocznie oba nazywane są „odszkodowaniem”. W uproszczeniu: odszkodowanie ma zrekompensować szkodę majątkową, czyli wszelkie wymierne straty finansowe powstałe wskutek zdarzenia (np. koszty leczenia, utracone dochody, zniszczone mienie). Zadośćuczynienie natomiast dotyczy krzywdy niemajątkowej – jest to jednorazowa suma pieniężna przyznawana za ból, cierpienie fizyczne i psychiczne, uraz, traumę czy inną niematerialną krzywdę doznaną przez poszkodowanego. Innymi słowy, odszkodowanie pokrywa konkretny uszczerbek finansowy, a zadośćuczynienie kompensuje cierpienia i krzywdę. Oba roszczenia można dochodzić łącznie – np. ofiara wypadku może żądać zwrotu kosztów leczenia (odszkodowanie) oraz sumy za doznany ból i stres (zadośćuczynienie). Podstawy prawne tych świadczeń wynikają z kodeksu cywilnego (m.in. art. 444 i 445 k.c.).

Wysokość zadośćuczynienia pieniężnego nie jest z góry ustalona taryfikatorem, lecz określana indywidualnie w każdym przypadku. Pod uwagę bierze się przede wszystkim rozmiar krzywdy poszkodowanego, na który składają się m.in.: charakter obrażeń (np. trwałe kalectwo, oszpecenie, przewlekły ból), długość i uciążliwość leczenia oraz rehabilitacji, czas trwania cierpień, trwałe następstwa (np. niepełnosprawność, utrata możliwości wykonywania pracy czy ulubionych aktywności), a także wpływ zdarzenia na psychikę i życie osobiste (trauma, depresja, utrata radości życia). Im poważniejsze i długotrwałe skutki zdarzenia, tym wyższej kwoty zadośćuczynienia można żądać. W praktyce wysokość przyznawanych zadośćuczynień bywa różna – od kilku tysięcy złotych przy lżejszych urazach do nawet kilkuset tysięcy złotych przy najpoważniejszych tragediach (np. śmierć bliskiej osoby czy kalectwo). Warto pamiętać, że każda sprawa jest oceniana indywidualnie, a celem zadośćuczynienia jest wynagrodzenie doznanej krzywdy w możliwie adekwatny sposób.

Terminy wypłaty odszkodowania przez ubezpieczyciela są określone przepisami prawa. Co do zasady firma ubezpieczeniowa powinna wypłacić należne świadczenia w ciągu 30 dni od daty otrzymania zgłoszenia szkody. Jeśli w ciągu tych 30 dni wyjaśnienie wszystkich okoliczności jest niemożliwe (np. trwa jeszcze ustalanie sprawstwa lub oczekiwanie na dokumenty), ubezpieczyciel powinien wypłacić bezsporną część świadczenia, a pozostałą decyzję podjąć nie później niż w ciągu 90 dni od zgłoszenia roszczenia. Przekroczenie 90 dni jest dopuszczalne tylko w wyjątkowych sytuacjach, gdy ostateczna wysokość odszkodowania zależy od trwającego postępowania (np. karnego lub cywilnego) – wówczas ubezpieczyciel może poczekać na prawomocny wyrok sądu, ale musi poinformować poszkodowanego na piśmie o przyczynach zwłoki.

W praktyce większość prostych szkód komunikacyjnych (np. szkody majątkowe w pojeździe) załatwianych jest w terminie 30 dni. W przypadku poważnych szkód osobowych, gdzie trwa leczenie lub gromadzenie dokumentacji, często wykorzystuje się termin dłuższy, zbliżony do 90 dni. Jeżeli ubezpieczyciel przekroczy wskazane terminy, poszkodowanemu przysługują odsetki ustawowe za opóźnienie za każdy dzień zwłoki. Dlatego warto pilnować dat – gdy minie 30 dni od zgłoszenia i nie mamy decyzji, można ponaglić ubezpieczyciela, przypominając o obowiązujących terminach.

Istnieje zasada, że jeśli poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody, przysługujące mu odszkodowanie może zostać odpowiednio obniżone. Przyczynienie się oznacza, że pewne zachowanie lub zaniechanie poszkodowanego wpłynęło na rozmiar szkody albo samo zdarzenie. Typowe przykłady to niezapięcie pasów bezpieczeństwa przez ofiarę wypadku samochodowego, jazda motocyklem bez kasku, świadome wsiadanie do pojazdu z nietrzeźwym kierowcą, czy też pieszy przechodzący w niedozwolonym miejscu. W takich sytuacjach ubezpieczyciel analizuje, w jakim stopniu dane zachowanie pogorszyło skutki wypadku i procentowo zmniejsza kwotę odszkodowania/zadośćuczynienia.

Przykładowo: brak zapiętych pasów często skutkuje większymi obrażeniami – ubezpieczyciel może uznać, że poszkodowany przyczynił się np. w 20–30%, i o taki procent obniży wypłacane świadczenie. Podobnie, jeśli pieszy nagle wtargnął na jezdnię, a kierowca nie miał szans zahamować, odszkodowanie dla pieszego może zostać zmniejszone proporcjonalnie do jego winy (np. o 50%, jeśli obaj zawinili po połowie). Ważne: samo stwierdzenie przyczynienia nie oznacza całkowitej utraty prawa do odszkodowania – po prostu poszkodowany otrzyma odpowiednio pomniejszoną kwotę. Tylko gdyby uznano, że wyłącznie poszkodowany ponosi winę za zdarzenie, odszkodowanie by nie przysługiwało (bo wtedy ta osoba byłaby sprawcą, a nie poszkodowanym). W praktyce jednak przyczynienie ocenia się indywidualnie i jeśli nie masz pewności, czy ubezpieczyciel słusznie je przypisał i obniżył świadczenie, warto skonsultować się z prawnikiem.

Pracownik, który uległ wypadkowi przy pracy, może liczyć na świadczenia z dwóch źródeł: z ubezpieczeń społecznych (ZUS) oraz – w pewnych przypadkach – od pracodawcy (lub jego ubezpieczyciela OC). Podstawowe świadczenia to:

  • Jednorazowe odszkodowanie z ZUS – jeśli wypadek przy pracy spowodował stały lub długotrwały uszczerbek na zdrowiu pracownika, ZUS wypłaca jednorazowe odszkodowanie. Jest to określona kwota za każdy procent uszczerbku na zdrowiu orzeczony przez komisję lekarską ZUS. Stawka ta podlega co rok waloryzacji; od 1 kwietnia 2025 r. za 1% uszczerbku ZUS wypłaca 1636 zł (czyli np. 10% uszczerbku to 16 360 zł świadczenia). Jeśli wypadek spowodował śmierć pracownika, ZUS wypłaca jednorazowe odszkodowanie dla członków rodziny (kwota zależna od liczby uprawnionych, np. małżonek i dzieci).
  • Zasiłek chorobowy 100% – poszkodowany pracownik otrzymuje z ZUS zasiłek chorobowy w wysokości 100% podstawy wynagrodzenia za cały okres niezdolności do pracy spowodowanej wypadkiem (dla porównania, przy zwykłej chorobie zasiłek wynosi 80%). Oznacza to, że będąc na zwolnieniu lekarskim z powodu wypadku w pracy, pracownik ma pełne wynagrodzenie (finansowane przez pracodawcę/ZUS).
  • Świadczenie rehabilitacyjne lub renta z tytułu niezdolności do pracy – jeżeli poszkodowany po wyczerpaniu okresu zasiłku chorobowego nadal jest niezdolny do pracy, może otrzymać świadczenie rehabilitacyjne (przez maksymalnie 12 miesięcy), a w przypadku trwałej niezdolności do pracy – rentę inwalidzką z ZUS. Te świadczenia są elementem systemu ubezpieczeń społecznych i przysługują niezależnie od winy w wypadku.
  • Świadczenia od pracodawcy (odszkodowanie, zadośćuczynienie) – jeśli wypadek nastąpił z winy lub zaniedbania pracodawcy (np. brak odpowiednich zabezpieczeń, szkolenia BHP, wadliwe maszyny), poszkodowany może dodatkowo dochodzić na drodze cywilnej odszkodowania uzupełniającego od pracodawcy. Może to obejmować pokrycie szkód, których nie zrekompensował ZUS (np. pełen zwrot rzeczywistych kosztów leczenia, jeśli przerosły one standardowe świadczenia) oraz zadośćuczynienie za doznaną krzywdę – czego system ubezpieczeń społecznych nie przewiduje, a co można uzyskać w drodze roszczenia cywilnego. Najczęściej dochodzenie odszkodowania od pracodawcy dotyczy właśnie zadośćuczynienia za ból i cierpienie oraz ewentualnej renty, jeśli renta z ZUS nie pokrywa w pełni utraconych zarobków.

Reasumując, pracownik poszkodowany przy pracy ma zagwarantowane świadczenia z ZUS (niezależnie od tego, czyja była wina). Dodatkowo, jeżeli można przypisać odpowiedzialność pracodawcy, pracownik może żądać od niego (lub jego ubezpieczyciela) dalszej rekompensaty, w tym zadośćuczynienia.

Procedura dochodzenia świadczeń z ZUS rozpoczyna się od formalnego zgłoszenia wypadku:

  1. Zawiadomienie pracodawcy o wypadku: Każdy wypadek przy pracy należy niezwłocznie zgłosić przełożonemu/pracodawcy. Pracodawca ma obowiązek zabezpieczyć miejsce wypadku i przeprowadzić postępowanie powypadkowe.
  2. Protokół powypadkowy BHP: Pracodawca sporządza protokół ustalenia okoliczności i przyczyn wypadku przy pracy. Poszkodowany powinien otrzymać kopię protokołu. Protokół ten jest kluczowym dokumentem stwierdzającym, że zdarzenie było wypadkiem przy pracy i opisującym jego okoliczności (w tym ewentualne naruszenia ze strony pracodawcy). Przed podpisaniem protokołu poszkodowany ma prawo zgłaszać uwagi i zastrzeżenia, jeśli coś się nie zgadza.
  3. Złożenie wniosku do ZUS: Mając protokół powypadkowy, poszkodowany (lub jego pracodawca) składa do ZUS wniosek o przyznanie jednorazowego odszkodowania. Należy dołączyć dokumentację medyczną potwierdzającą doznany uszczerbek na zdrowiu. ZUS skieruje poszkodowanego na badanie przez swojego lekarza orzecznika, który ustali procent stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu. Na tej podstawie ZUS wyda decyzję o przyznaniu jednorazowego odszkodowania i wypłaci odpowiednią kwotę (procent × stawka).
  4. Inne świadczenia z ZUS: Zwolnienie lekarskie powinno być oznaczone jako wypadek przy pracy (kod „W”), co gwarantuje wypłatę 100% zasiłku chorobowego. Po zakończeniu leczenia, jeśli nadal nie ma zdolności do pracy, składa się ewentualny wniosek o świadczenie rehabilitacyjne lub rentę.

W zakresie roszczeń cywilnych przeciw pracodawcy: jeśli uważamy, że pracodawca ponosi odpowiedzialność za wypadek (np. poprzez zaniedbanie BHP), warto zebrać dowody tego zaniedbania – może to być treść protokołu BHP, zeznania świadków, zdjęcia warunków pracy, wcześniejsze skargi pracowników itp. Roszczenia do pracodawcy (odszkodowanie uzupełniające, zadośćuczynienie) dochodzi się niezależnie od postępowania ZUS – można spróbować negocjacji z ubezpieczycielem OC pracodawcy albo wnieść pozew cywilny do sądu. W takim przypadku dobrze jest skonsultować się z prawnikiem, ponieważ sprawy przeciwko pracodawcy bywają złożone (trzeba wykazać winę lub zaniedbanie pracodawcy).

Nie. Świadczenia z ubezpieczenia wypadkowego ZUS nie wyczerpują wszystkich możliwych roszczeń, jakie może mieć poszkodowany. Otrzymanie jednorazowego odszkodowania z ZUS, renty czy innych świadczeń społecznych nie zamyka drogi do dochodzenia od pracodawcy dodatkowej rekompensaty, jeśli wypadek był skutkiem zaniedbań pracodawcy. Przepisy wyraźnie stanowią, że pracodawca ponosi odpowiedzialność na zasadach cywilnych (art. 435 i 436 k.c. lub art. 415 k.c. w związku z art. 444–447 k.c.) za szkody pracownika, których nie pokrywają świadczenia z ubezpieczenia społecznego.

W praktyce oznacza to, że ZUS wypłaca świadczenia w określonych, ustawowo limitowanych wysokościach (np. stała kwota za 1% uszczerbku). Jeśli jednak rzeczywiste straty i krzywda pracownika są większe, ma on prawo dochodzić różnicy od pracodawcy. Na przykład: ZUS przyznał jednorazowo 20 tys. zł, ale wypadek spowodował u pracownika bardzo poważny uszczerbek na zdrowiu, ból i cierpienie – może on żądać od pracodawcy dodatkowego zadośćuczynienia, np. 100 tys. zł, i zwrotu kosztów, których ZUS nie pokrył (np. prywatnej rehabilitacji). Oczywiście konieczne jest wykazanie winy lub zaniedbania po stronie pracodawcy. Jeśli jednak wypadek nastąpił wyłącznie z winy pracownika (np. rażące naruszenie zasad BHP przez pracownika, stan nietrzeźwości), pracodawca może nie odpowiadać cywilnie – ale nawet wtedy świadczenia z ZUS się należą, o ile zdarzenie formalnie uznano za wypadek przy pracy.

Podsumowując: jednorazowe odszkodowanie z ZUS to podstawa, ale w razie istotnych szkód niemajątkowych (ból, trauma) lub szkód przewyższających to, co dał ZUS, warto rozważyć wystąpienie z roszczeniami przeciw pracodawcy. Te dwa tory (ZUS i roszczenia cywilne) są od siebie niezależne.

Błędem medycznym nazywamy zazwyczaj sytuację, gdy lekarz lub inny pracownik medyczny postąpił niezgodnie z przyjętymi zasadami wiedzy medycznej, zaniedbał należytej staranności albo dopuścił się pomyłki, w wyniku czego pacjent doznał szkody na zdrowiu. Mówiąc prościej: jest to zawiniony błąd w diagnostyce, leczeniu, zabiegu itp., którego dało się uniknąć przy należytej staranności, a który spowodował pogorszenie stanu pacjenta, powstanie nowych dolegliwości lub śmierć pacjenta. Przykłady błędów medycznych to np.: postawienie błędnej diagnozy pomimo dostępnych prawidłowych wyników badań, pomylenie pacjentów lub stron ciała przy operacji, pozostawienie narzędzia chirurgicznego w ciele pacjenta, zastosowanie niewłaściwej terapii lub leków, zignorowanie objawów wymagających interwencji itp.

Pacjent (lub jego rodzina, gdy pacjent zmarł) może żądać odszkodowania, jeśli wskutek takiego błędu doznał szkody. Szkodą może być zarówno uszczerbek na zdrowiu (dodatkowe obrażenia, powikłania, trwałe pogorszenie stanu), jak i szkoda majątkowa (koszty poprawiania skutków błędu, dodatkowego leczenia, rehabilitacji, utracone dochody z powodu przedłużonej choroby). Należy podkreślić, że nie każdy nieudany zabieg czy komplikacja oznacza błąd – medycyna wiąże się z ryzykiem i czasem negatywny skutek wystąpi mimo prawidłowego leczenia. Podstawą odpowiedzialności jest wina – trzeba wykazać, że lekarz/szpital postąpił nieprawidłowo. Jeśli jednak błąd i wina wystąpiły, pacjent ma prawo dochodzić pełnej rekompensaty tak, jak przy innych szkodach na osobie.

Osoba poszkodowana przez błąd medyczny (lub jej najbliżsi, jeśli ofiara błędu zmarła) może dochodzić podobnych świadczeń, jak ofiary wypadków, a więc:

  • Odszkodowania za poniesione koszty – zwrot wszelkich wydatków, które były skutkiem błędu. Najczęściej będą to koszty dalszego leczenia i rehabilitacji (np. jeśli trzeba było naprawiać skutki błędu w innej placówce, przeprowadzić dodatkowe operacje, kupować leki, sprzęt ortopedyczny, itp.), koszty opieki, dojazdów do lekarzy, specjalnej diety, adaptacji mieszkania do potrzeb chorego itp. Jeżeli w wyniku błędu doszło do uszkodzenia ciała, to zastosowanie mają te same przepisy co przy wypadkach (art. 444 k.c.), więc katalog kosztów podlegających zwrotowi jest szeroki.
  • Zadośćuczynienia za doznaną krzywdę – czyli rekompensaty za ból, cierpienie fizyczne i psychiczne, utratę zdrowia, stres związany z komplikacjami itp. Np. pacjent, u którego błąd spowodował trwałe kalectwo lub znaczne pogorszenie stanu zdrowia, ma prawo żądać wysokiego zadośćuczynienia za krzywdę.
  • Renty – jeśli wskutek błędu medycznego poszkodowany stał się niezdolny do pracy lub zwiększyły się jego potrzeby (np. konieczność stałej opieki, rehabilitacji), może domagać się renty uzupełniającej (wyrównującej utracone dochody) lub renty na zwiększone potrzeby – analogicznie jak w sprawach powypadkowych.
  • Odszkodowania za szkody na mieniu – zdarza się, że w wyniku zdarzenia medycznego pacjent poniósł też jakieś straty materialne (choćby zniszczone rzeczy osobiste podczas zabiegu). Takie straty również można uwzględnić.
  • Zwrot utraconych zarobków – jeżeli błąd spowodował wydłużenie niezdolności do pracy lub konieczność porzucenia pracy, poszkodowany może żądać rekompensaty za utracone wynagrodzenie (podobnie jak przy wypadku – różnica między tym, co by zarobił, a zarobił faktycznie).
  • Świadczenia dla rodziny w razie śmierci pacjenta – niestety, skutki błędów medycznych bywają tragiczne. Jeśli pacjent zmarł wskutek błędu, jego bliscy mogą występować z takimi roszczeniami jak: zwrot kosztów leczenia i pogrzebu, renta alimentacyjna, stosowne odszkodowanie za pogorszenie sytuacji życiowej rodziny oraz zadośćuczynienie za krzywdę po stracie bliskiego (art. 446 k.c.). Są to analogiczne roszczenia jak przy ofiarach wypadków śmiertelnych.

Wysokość poszczególnych świadczeń będzie zależała od skali negatywnych następstw błędu. Często w sprawach medycznych zadośćuczynienia są bardzo wysokie, ponieważ błędy prowadzą do poważnych uszczerbków na zdrowiu. Sąd lub ubezpieczyciel ocenia cały zakres szkody – od dodatkowych kosztów leczenia po cierpienia pacjenta – i na tej podstawie ustala kwotę należną poszkodowanemu.

To zależy od okoliczności, ale w praktyce większość roszczeń kieruje się przeciwko placówce medycznej (szpitalowi, klinice) jako podmiotowi udzielającemu świadczeń zdrowotnych. Zgodnie z zasadą prawa cywilnego, jeśli pacjent został poszkodowany przez personel medyczny w trakcie leczenia w danej placówce, to odpowiedzialność ponosi podmiot leczniczy (np. szpital) jako pracodawca swoich lekarzy na zasadzie ryzyka lub na zasadzie winy (art. 430 k.c. – odpowiedzialność za podwładnego). Innymi słowy, jeżeli błąd popełnił lekarz będący członkiem zespołu szpitala, pozew kieruje się przeciwko szpitalowi (oraz jego ubezpieczycielowi OC).

Lekarz indywidualnie odpowiada przede wszystkim wtedy, gdy świadczy usługi medyczne samodzielnie (np. w prywatnym gabinecie, jako przedsiębiorca) albo gdy błąd wynikał z jego działań niezwiązanych z zatrudnieniem w szpitalu. Wówczas roszczenia kieruje się bezpośrednio przeciw lekarzowi (oraz jego ubezpieczycielowi, bo lekarze wykonujący zawód muszą posiadać OC). Często jednak granica nie jest od razu oczywista – np. w przypadku zabiegu w szpitalu błędy mogły popełnić zarówno lekarz, jak i system organizacyjny szpitala. Dlatego na etapie dochodzenia roszczeń często pozywa się łącznie szpital i lekarza, a ubezpieczycielami obu są towarzystwa ubezpieczeń (szpital ma polisę OC placówki medycznej, lekarz – obowiązkowe OC lekarza). Najczęściej ciężar wypłaty i tak poniesie ubezpieczyciel szpitala, a indywidualna odpowiedzialność lekarza jest „subsydiarna”.

Z punktu widzenia pacjenta najważniejsze jest, by wskazać w pozwie (lub zgłoszeniu szkody) właściwy podmiot. Jeśli nie mamy pewności – można wskazać obu. Trzeba również wykazać związek przyczynowy między błędem a szkodą – czyli że konkretne działanie lub zaniechanie lekarza spowodowało określony uszczerbek u pacjenta.

Sprawy o błędy medyczne należą do trudnych, głównie z uwagi na skomplikowany charakter medycyny i konieczność oparcia się na opiniach biegłych lekarzy. Podstawowe kroki w gromadzeniu dowodów to:

  • Dokumentacja medyczna: Należy zdobyć pełną dokumentację leczenia pacjenta z danego okresu (historie choroby, wyniki badań, opisy zabiegów, karty informacyjne ze szpitala, itp.). Pacjent ma prawo żądać wydania kopii swojej dokumentacji medycznej od szpitala czy przychodni – jest to zwykle pierwszy krok. Analiza dokumentacji często ujawnia potencjalne nieprawidłowości (np. brak wykonania jakiegoś badania, opóźnienie w interwencji, itp.).
  • Opinia medyczna/biegły: Kluczowym dowodem w sprawie błędu medycznego jest opinia niezależnego eksperta z zakresu medycyny. Na etapie przedsądowym można zasięgnąć prywatnej opinii lekarza specjalisty, który oceni czy doszło do błędu. W postępowaniu sądowym powoływany jest biegły sądowy odpowiedniej specjalności, który wydaje opinię dla sądu. Opinia powinna odpowiadać na pytania, czy postępowanie lekarzy odbiegało od standardów i czy to spowodowało szkodę pacjenta. Bez opinii biegłego udowodnienie błędu jest praktycznie niemożliwe, ponieważ ocena działania lekarza wymaga wiadomości specjalnych.
  • Zeznania świadków: Jeśli są świadkowie zdarzenia (np. członkowie rodziny obecni przy rozmowach z lekarzami, inni pacjenci, personel), ich zeznania mogą wesprzeć ustalenie faktów – np. co powiedziano pacjentowi, jak reagowano na objawy. Często jednak w sprawach medycznych świadkami są głównie sami lekarze i pielęgniarki (czyli osoby potencjalnie zainteresowane wynikiem sprawy), stąd ich zeznania trzeba konfrontować z dokumentacją i opinią biegłych.
  • Inne dokumenty: Przydatne mogą być np. protokoły z postępowań – jeżeli sprawa była zgłaszana do prokuratury (błąd medyczny może stanowić przestępstwo narażenia życia lub zdrowia pacjenta), to ustalenia z postępowania karnego mogą posłużyć w sprawie cywilnej o odszkodowanie. Istnieją też Wojewódzkie Komisje ds. Orzekania o Zdarzeniach Medycznych – jeśli przypadek trafił przed taką komisję i zapadło orzeczenie o zdarzeniu medycznym, będzie to silny dowód potwierdzający błąd.

Należy przygotować się na to, że udowodnienie błędu medycznego wymaga czasu i zaangażowania ekspertów. Kluczowe jest wykazanie trzech elementów: błędu (nienależytego działania), szkody u pacjenta oraz związku przyczynowego między nimi. Gdy te elementy zostaną poparte dowodami (zwłaszcza opinią biegłego potwierdzającą, że błąd spowodował szkodę), droga do uzyskania odszkodowania staje się otwarta – zazwyczaj ubezpieczyciel placówki medycznej wypłaca wówczas stosowne kwoty, ewentualnie sąd zasądza je wyrokiem.

Procedura dochodzenia roszczeń za błąd medyczny może przebiegać na kilka sposobów:

  • Bezpośrednio do ubezpieczyciela: Szpitale i lekarze mają polisy OC, dlatego często pierwszym krokiem jest wystosowanie wezwania do zapłaty lub zgłoszenia szkody bezpośrednio do ubezpieczyciela placówki medycznej/lekarza. Wezwanie takie powinno opisywać zdarzenie, na czym polegał błąd, jakie szkody wyrządził i jakiej kwoty odszkodowania/zadośćuczynienia się domagamy. Ubezpieczyciel ma 30 dni na ustosunkowanie się. Jeśli sprawa jest oczywista i dobrze udokumentowana (np. jest orzeczenie komisji lub wyrok karny skazujący lekarza), towarzystwo może zaproponować ugodę i wypłatę pewnej kwoty. Często jednak w poważnych sprawach medycznych ubezpieczyciele odmawiają uznania roszczeń na etapie przedsądowym – wtedy pozostaje droga sądowa.
  • Fundusz Kompensacyjny Zdarzeń Medycznych: Został utworzony w celu zapewnienia pacjentom szybkiej i pozasądowej rekompensaty finansowej za szkody doznane podczas pobytu w szpitalu. Świadczenie może być przyznane w przypadku uszkodzenia ciała, rozstroju zdrowia, zakażenia szpitalnego, śmierci pacjenta.​ W przypadku śmierci pacjenta, o świadczenie mogą ubiegać się członkowie jego rodziny, tacy jak dzieci, rodzice, małżonek lub partner życiowy.​ Wysokość świadczenia: do 222 800 zł dla poszkodowanego pacjenta, do 111 400 zł dla każdej uprawnionej osoby w przypadku śmierci pacjenta.
  • Pozew cywilny do sądu: Jest to najbardziej formalna, lecz często niezbędna droga w przypadku poważnych roszczeń. Pacjent wnosi pozew przeciwko szpitalowi/lekarzowi (z reguły wskazując też ubezpieczyciela, który wstępuje do sprawy). W pozwie precyzujemy żądania (kwoty odszkodowania, zadośćuczynienia, renty) i opisujemy okoliczności błędu. Dalej sprawa toczy się jak typowy proces o odszkodowanie – sąd przeprowadza postępowanie dowodowe (dokumenty, świadkowie, biegli). Sprawy medyczne potrafią trwać kilka lat ze względu na konieczność uzyskania opinii i często ich uzupełnień. Jeśli jednak dowody są mocne, efekt może być bardzo korzystny finansowo dla poszkodowanego (wysokie zadośćuczynienie + pokrycie wszystkich strat). Warto mieć w takim procesie profesjonalnego pełnomocnika, bo szpital i ubezpieczyciel na pewno będą korzystać z usług swoich prawników.

Podsumowując, dochodzenie odszkodowania za błąd medyczny bywa długotrwałe i wymagające, ale nie należy się zniechęcać. Warto skonsultować przypadek z prawnikiem specjalizującym się w prawie medycznym, by ocenić szanse i strategię (np. czy próbować komisji, czy od razu iść do sądu). Jeśli mamy solidne dowody na błąd i jego skutki, cierpliwe dochodzenie swoich praw może zakończyć się uzyskaniem znacznej rekompensaty za doznaną krzywdę i straty.

Zalanie mieszkania przez sąsiada to częsta sytuacja. Jeśli dojdzie do takiej szkody, przysługują Ci dwa podstawowe sposoby dochodzenia odszkodowania: od sąsiada (sprawcy zalania) lub z własnej polisy ubezpieczeniowej, jeśli masz ubezpieczenie mieszkania.

  1. Odszkodowanie od sąsiada (z OC sąsiada): Gdy wina leży po stronie sąsiada (np. pęknięty wężyk od pralki w jego mieszkaniu, pozostawiona odkręcona woda), to sąsiad jest odpowiedzialny za powstałe szkody na zasadzie winy. Najlepiej zaraz po zalaniu sporządzić protokół szkody – opisać co się stało, zrobić zdjęcia zalanych pomieszczeń, spisać dane sąsiada. Jeśli sąsiad ma wykupione ubezpieczenie OC w życiu prywatnym (często dodawane do polisy mieszkaniowej), wówczas zgłaszamy szkodę do jego ubezpieczyciela. Taka polisa OC pokryje koszty remontu naszego mieszkania do sumy ubezpieczenia. Jeśli sąsiad nie ma OC, pozostaje dochodzenie roszczeń bezpośrednio od niego – najlepiej polubownie, przedstawiając kosztorys napraw, a jeśli nie chce zapłacić, można wnieść przeciw niemu pozew cywilny o odszkodowanie. Warto wcześniej wezwać go pisemnie do zapłaty za zniszczenia, załączając np. wycenę szkody dokonaną przez fachowca.
  2. Własne ubezpieczenie mieszkania: Jeśli posiadasz ubezpieczenie mieszkaniowe obejmujące szkody spowodowane zalaniem, możesz zgłosić szkodę swojemu ubezpieczycielowi. To najszybsza droga – Twój ubezpieczyciel wypłaci Ci odszkodowanie za remont mieszkania zgodnie z warunkami polisy (pomniejszone o ewentualny udział własny lub limity, jeśli takowe są w umowie). Pamiętaj, by jak najszybciej poinformować ubezpieczyciela o szkodzie (wiele polis wymaga zgłoszenia np. w ciągu 7 dni od zdarzenia). Ubezpieczyciel może przysłać rzeczoznawcę do oceny strat. Po wypłacie odszkodowania Twój ubezpieczyciel sam zajmie się dochodzeniem zwrotu od sprawcy (tzw. regres przeciwko sąsiadowi lub jego OC) – Ty nie musisz się tym martwić.

Niezależnie od drogi, dobrze udokumentuj szkody: zrób zdjęcia zalanych sufitów/ścian/mebli, sporządź listę zniszczonych rzeczy. Jeśli byłeś zmuszony ponieść koszty na szybko (np. osuszanie, sprzątanie), zachowaj rachunki. Te dowody przydadzą się przy likwidacji szkody.

Jeśli zalanie wynikało z awarii w częściach wspólnych budynku (np. pękła rura w pionie wodnym należącym do spółdzielni), odpowiedzialność może spoczywać na administracji budynku – wtedy szkodę zgłasza się do spółdzielni lub wspólnoty, która powinna przekazać ją swojemu ubezpieczycielowi. Ważne jest ustalenie przyczyny zalania – bo od tego zależy, kto odpowiada. Podsumowując: gdy sąsiad zalewa – odpowiada sąsiad (i jego OC), gdy przyczyną jest infrastruktura budynku – odpowiada zarządca (i jego ubezpieczenie). Własna polisa mieszkaniowa natomiast zadziała prawie w każdej sytuacji niezależnie od winy sprawcy, więc jest dobrą ochroną, gdy nie chcemy bezpośrednio walczyć z sąsiadem.

Pożar potrafi wyrządzić ogromne szkody majątkowe. Możliwości uzyskania odszkodowania zależą od przyczyny pożaru:

  • Własne ubezpieczenie nieruchomości: Jeśli miałeś wykupioną polisę mieszkaniową/domową obejmującą ryzyko pożaru, to Twój ubezpieczyciel wypłaci Ci odszkodowanie za zniszczony dom, wyposażenie, rzeczy osobiste – zgodnie z sumami ubezpieczenia i warunkami polisy. Jest to podstawowa droga, gdy pożar miał charakter przypadkowy (np. zwarcie instalacji, zapalenie się komina) lub gdy nie znamy sprawcy. Należy niezwłocznie zgłosić szkodę ubezpieczycielowi, zabezpieczyć miejsce pożaru (o ile możliwe) i umożliwić ubezpieczycielowi oględziny. Odszkodowanie z polisy własnej pozwoli na rozpoczęcie remontu/odbudowy bez względu na to, czyja była wina.
  • Odszkodowanie od sprawcy pożaru: Jeśli pożar powstał z winy konkretnej osoby lub podmiotu, poszkodowany może dochodzić roszczeń od tego sprawcy (na zasadzie odpowiedzialności cywilnej). Przykładowo, jeśli pożar był skutkiem zaniedbania sąsiada (np. zostawienia otwartego ognia, awarii urządzenia elektrycznego należącego do sąsiada) i rozprzestrzenił się na Twój dom, wówczas sąsiad ponosi odpowiedzialność za szkody. W praktyce większość właścicieli domów/mieszkań ma OC w życiu prywatnym w ramach polisy – wtedy roszczenie kierujemy do ubezpieczyciela sprawcy pożaru. Podobnie, jeśli np. wadliwy sprzęt AGD spowodował pożar, można kierować roszczenia do producenta (choć to rzadkie i trudne w praktyce). Jeśli przyczyną pożaru były zaniedbania administracji budynku (np. brak przeglądów instalacji elektrycznej), odpowiedzialność może ponosić wspólnota/spółdzielnia. W każdym przypadku musimy udowodnić winę danej strony. Dochodzenie odszkodowania od sprawcy bywa długotrwałe i niepewne – dlatego nawet wtedy lepiej najpierw skorzystać z własnej polisy (o ile jest), a ubezpieczyciel później sam zażąda zwrotu od winnego (regres).
  • Brak ubezpieczenia i nieznana przyczyna: Jeśli nie posiadasz własnego ubezpieczenia, a nie da się wykryć sprawcy lub winnego (np. pożar wywołany zwarciem w Twoim domu, bez zaniedbania żadnej osoby), to niestety nie ma podmiotu, który wypłaciłby odszkodowanie. Straty musisz pokryć we własnym zakresie. W pewnych sytuacjach, gdy szkoda jest katastrofalna (np. pożar w wyniku klęski żywiołowej), państwo oferuje zapomogi lub wsparcie, ale nie są to świadczenia gwarantowane jak z polisy. To pokazuje, jak ważne jest posiadanie ubezpieczenia nieruchomości – tylko ono zapewnia ochronę w razie niefortunnych zdarzeń losowych bez względu na winę.

Podsumowując, poszkodowany w pożarze może otrzymać odszkodowanie przede wszystkim z własnej polisy ubezpieczeniowej (jeśli ją miał). Jeśli ustalono winnego zaprószenia ognia – można dochodzić roszczeń z jego OC lub bezpośrednio od niego. Procedura likwidacji szkody po pożarze jest zwykle skomplikowana ze względu na duży zakres zniszczeń – warto sporządzić dokładny spis utraconego/damaged mienia, zebrać dowody własności (np. dokumenty zakupu cennych sprzętów) i współpracować z rzeczoznawcami ubezpieczyciela. W przypadku, gdy to Twój majątek spowodował pożar u kogoś (np. ogień z Twojego mieszkania zajął mieszkanie sąsiada), pamiętaj o poinformowaniu swojego ubezpieczyciela OC (jeśli masz) – pokryje on roszczenia osób poszkodowanych przez pożar.

Zaniżenie odszkodowania zdarza się zarówno przy szkodach komunikacyjnych (np. zaniżona wycena auta), jak i przy szkodach domowych. Jeśli otrzymałeś decyzję z kwotą, która Twoim zdaniem nie pokrywa rzeczywistych strat, masz prawo odwołać się od decyzji ubezpieczyciela. Sporządź pisemne odwołanie (reklamację), w którym wskażesz, dlaczego uważasz wycenę za zbyt niską – np. dołącz własny kosztorys naprawy sporządzony przez niezależnego rzeczoznawcę, faktury potwierdzające wyższą wartość uszkodzonych przedmiotów, czy wskazanie błędów w kalkulacji ubezpieczyciela. Ubezpieczyciel ma 30 dni na rozpatrzenie reklamacji. Jeśli podtrzyma swoją decyzję, wciąż możesz dochodzić brakującej kwoty na drodze sądowej. W wielu przypadkach samo rzetelne odwołanie z dodatkowymi dowodami skutkuje dopłatą odszkodowania. Warto też sprawdzić, czy polisa nie miała klauzuli procentowego udziału własnego lub niedoubezpieczenia – czasem niższa wypłata wynika z zapisów umowy (np. jeśli ubezpieczyłeś dom na zbyt niską sumę w stosunku do wartości, odszkodowanie wypłacane jest proporcjonalnie). Jeśli jednak wina leży po stronie ubezpieczyciela (np. przyjął zbyt niskie stawki za materiały, pominął część uszkodzeń), warto walczyć o pełną należność, korzystając z opinii niezależnych rzeczoznawców i pomocy prawnej.

Jeśli zakład ubezpieczeń wyda decyzję odmowną (odmawia przyjęcia odpowiedzialności albo uznaje, że odszkodowanie się nie należy) bądź przyznaje kwotę rażąco niższą od oczekiwanej, nie oznacza to końca drogi. Poszkodowany ma kilka możliwości reakcji:

  • Odwołanie (reklamacja) do ubezpieczyciela: W pierwszej kolejności warto skorzystać z procedury reklamacyjnej u samego ubezpieczyciela. Należy napisać odwołanie od decyzji, przedstawiając swoje argumenty, wskazując dowody pominięte przez ubezpieczyciela, prostując ewentualne błędne ustalenia. Odwołanie można wysłać listem lub emailem (ubezpieczyciele mają działy reklamacji). Trzeba jasno sformułować żądanie (np. przyznania dodatkowej kwoty zadośćuczynienia, uznania odpowiedzialności za szkodę) i najlepiej podeprzeć je konkretnymi zapisami umowy lub przepisami prawa oraz dowodami. Ubezpieczyciel ponownie przeanalizuje sprawę – ma na to 30 dni (wyjątkowo 60 dni przy skomplikowanych przypadkach). Często odwołanie skutkuje zmianą decyzji lub zaproponowaniem ugody, zwłaszcza jeśli przedstawimy mocne argumenty.
  • Skarga do Rzecznika Finansowego: Jeśli odwołanie nie przyniosło rezultatu lub czujemy się pokrzywdzeni działaniem ubezpieczyciela, można zwrócić się o pomoc do Biura Rzecznika Finansowego. Rzecznik Finansowy to instytucja państwowa, która wspiera klientów w sporach z ubezpieczycielami i bankami. Można złożyć wniosek o interwencję Rzecznika – wtedy zwróci się on do ubezpieczyciela o wyjaśnienia i może zarekomendować zmianę decyzji. Interwencja nie jest wiążąca dla firmy ubezpieczeniowej, ale często wywiera dodatkową presję. Rzecznik oferuje też możliwość polubownego rozwiązania sporu (tzw. pozasądowe postępowanie – coś w rodzaju mediacji). Usługi Rzecznika są dla poszkodowanego bezpłatne lub za symboliczną opłatą.
  • Pozew do sądu: Ostatecznym, ale bardzo skutecznym narzędziem jest dochodzenie roszczeń przed sądem. Jeśli jesteśmy przekonani o swojej racji i mamy dowody, możemy wnieść pozew przeciwko ubezpieczycielowi (lub bezpośrednio przeciw sprawcy, przy czym mając polisę OC i tak sprawę przejmie ubezpieczyciel). W sądzie sprawa zostanie zbadana niezależnie – powołani biegli ocenią zakres szkody, sąd zweryfikuje podstawy odmowy. Często sama świadomość ubezpieczyciela, że poszkodowany jest gotów iść do sądu, skłania go do zmiany stanowiska i zaproponowania ugody (wypłaty większej kwoty). Jeśli dojdzie do procesu i poszkodowany wygra, ubezpieczyciel będzie musiał zapłacić zasądzone kwoty wraz z odsetkami za opóźnienie oraz zwrócić koszty procesu (np. koszty opłacenia prawnika według norm przepisanych).

Podsumowując: nie należy się poddawać po pierwszej decyzji negatywnej. Ubezpieczyciel, jak każda firma, może popełnić błąd lub celowo próbować ograniczyć wypłatę. Droga odwoławcza nic nie kosztuje, a często przynosi efekty. Gdy spór dotyczy większych kwot, warto skonsultować się z prawnikiem – pomoże napisać skuteczne odwołanie lub poprowadzi sprawę w sądzie. Pamiętaj też, by dochować terminów – na złożenie pozwu mamy co prawda kilka lat (o terminach niżej), ale odwołanie do ubezpieczyciela warto złożyć jak najszybciej, najlepiej w ciągu 30 dni od decyzji (choć nie ma sztywnego terminu, im szybciej tym lepiej).

Tak. Jeśli ubezpieczyciel nie dotrzyma ustawowych terminów wypłaty odszkodowania (30 dni od zgłoszenia szkody, ewentualnie 90 dni w skomplikowanych przypadkach – patrz wyżej), poszkodowanemu należą się odsetki ustawowe za opóźnienie. Odsetki te naliczają się automatycznie z mocy prawa od dnia następującego po upływie terminu do wypłaty, aż do dnia faktycznej wypłaty świadczenia. Obecnie (2025 r.) odsetki ustawowe za opóźnienie wynoszą ponad 11% w skali roku – to dość wysoka stawka, działająca motywująco na ubezpieczycieli, by nie zwlekać.

Przykład: zgłosiłeś szkodę 1 marca, a ubezpieczyciel bez uzasadnionej przyczyny wypłacił odszkodowanie dopiero 1 czerwca. Minęło 92 dni – za te 62 dni przekroczenia terminu należy Ci się odsetki. W praktyce ubezpieczyciele czasem sami dopłacają odsetki, ale nie zawsze. Dlatego warto w piśmie (odwołaniu) po opóźnieniu zażądać odsetek. Jeśli sprawa trafia do sądu, koniecznie trzeba w pozwie wnieść o zasądzenie odsetek od należnej kwoty od daty wymagalności (np. od 31. dnia po zgłoszeniu szkody). Sąd z reguły przyznaje takie odsetki, co znacząco zwiększa kwotę, jaką finalnie ubezpieczyciel musi zapłacić.

Odsetki należą się również w sytuacji, gdy ubezpieczyciel bezzasadnie zaniżył odszkodowanie, a dopiero wyrokiem sądu poszkodowany uzyskał dopłatę. Wówczas od brakującej kwoty także naliczane są odsetki (najczęściej od daty, kiedy ubezpieczyciel powinien był zapłacić pełną kwotę). Warto mieć świadomość tego uprawnienia – często strona poszkodowana skupia się na głównej kwocie roszczenia, a odsetki mogą stanowić dodatkowe kilkanaście procent tej sumy za każdy rok opóźnienia.

Roszczenia odszkodowawcze podlegają terminom przedawnienia, po upływie których dochodzenie ich może być utrudnione lub niemożliwe (dłużnik może uchylić się od zapłaty). Ogólna zasada kodeksu cywilnego mówi, że roszczenia o naprawienie szkody przedawniają się z upływem 3 lat od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie zobowiązanej do jej naprawienia (ale nie później niż 10 lat od samego zdarzenia wyrządzającego szkodę). W praktyce oznacza to zazwyczaj 3 lata od daty wypadku czy innego zdarzenia, bo zwykle od razu wiemy, kto zawinił i jaka szkoda powstała. Są jednak ważne wyjątki i doprecyzowania:

  • Szkody wynikające z przestępstwa: Jeżeli szkoda wynikła ze zdarzenia, które stanowiło przestępstwo (np. wypadek drogowy, w którym sprawca był pijany lub ktoś umyślnie wyrządził szkodę), termin przedawnienia wynosi 20 lat od dnia popełnienia przestępstwa, niezależnie od wiedzy poszkodowanego. Ten wydłużony termin dotyczy głównie najpoważniejszych spraw, gdzie często toczy się postępowanie karne przeciw sprawcy.
  • Szkody osób małoletnich: Jeżeli poszkodowanym jest osoba małoletnia (np. dziecko uległo wypadkowi), roszczenia o naprawienie szkody na osobie (np. zadośćuczynienie za krzywdę, koszty leczenia) nie mogą się przedawnić wcześniej niż z upływem 2 lat od uzyskania pełnoletności. Czyli zasadniczo dziecko ma czas co najmniej do 20. roku życia na dochodzenie swoich roszczeń, nawet jeśli wypadek zdarzył się we wczesnym dzieciństwie.
  • Roszczenia do ubezpieczyciela z umowy ubezpieczenia: Trochę inne terminy dotyczą roszczeń wynikających z samej umowy ubezpieczenia (np. polisy AC, polisy mieszkaniowej). Tu co do zasady obowiązuje również 3-letni termin przedawnienia, liczony od momentu, gdy roszczenie stało się wymagalne (czyli od dnia, kiedy ubezpieczyciel powinien wypłacić odszkodowanie). Jeśli więc ubezpieczyciel odmówił wypłaty, termin 3 lat liczy się od daty odmowy. W przypadku polis na życie jest to nawet 10 lat. W kontekście OC komunikacyjnego – roszczenie poszkodowanego wobec ubezpieczyciela OC sprawcy jest jednak roszczeniem deliktowym (za czyn niedozwolony), a nie stricte roszczeniem z umowy ubezpieczenia, więc tu stosuje się terminy 3/20 lat jak wyżej dla sprawcy.

Aby przerwać bieg przedawnienia, można np. złożyć pozew w sądzie (wniesienie pozwu przerywa przedawnienie) albo uzyskać na piśmie od ubezpieczyciela uznanie roszczenia (częściowa wypłata również przerywa termin co do reszty roszczeń). Po przerwaniu termin biegnie na nowo. W praktyce, jeśli prowadzimy sprawę z ubezpieczycielem, warto pilnować 3-letniego terminu od zdarzenia – nawet jeśli trwają negocjacje, dobrze przed upływem 3 lat wnieść pozew lub chociaż uzyskać pisemne stanowisko ubezpieczyciela przyznające część roszczenia (to przerywa przedawnienie).

Generalnie odszkodowania i zadośćuczynienia otrzymywane przez osoby fizyczne są zwolnione z podatku dochodowego. Polski ustawodawca zwalnia od PIT większość odszkodowań wypłacanych na podstawie przepisów prawa (czy to z wyroku sądu, czy z ugody, czy z polisy ubezpieczeniowej). Nie musisz więc płacić podatku ani zgłaszać do urzędu skarbowego kwot otrzymanych tytułem: zadośćuczynienia za ból i cierpienie, odszkodowania za uszczerbek na zdrowiu, zwrotu kosztów leczenia, odszkodowania za zniszczone mienie itp. – o ile wynikają one z ubezpieczenia lub odpowiedzialności cywilnej sprawcy. Wyjątkiem mogą być sytuacje, gdy odszkodowanie dotyczy korzyści, które byś osiągnął (utracone dochody) – w pewnych przypadkach fiskus mógłby uznać, że np. odszkodowanie za utracone zarobki powinno być opodatkowane tak jak te zarobki (choć zasadniczo przyznaje się je netto, więc problemu nie ma). Innym wyjątkiem są odszkodowania za działalność gospodarczą – jeżeli firma otrzymuje odszkodowanie za utracony towar czy zarobek, może to być traktowane jako przychód firmy.

W kontekście typowych odszkodowań osobowych i majątkowych dla osób prywatnych – nie ciąży obowiązek podatkowy. Nie wykazujemy tych kwot w zeznaniu rocznym. Uwaga: odsetki za opóźnienie wypłaty odszkodowania formalnie nie są odszkodowaniem, a przychodem z innych źródeł – tutaj przepisy nie zwalniają ich jednoznacznie z opodatkowania. W praktyce jednak często nie są one zgłaszane przez podatników, a organy podatkowe rzadko to kwestionują przy osobach fizycznych. Jeśli jednak odsetki są bardzo wysokie (np. przyznane za wiele lat opóźnienia), warto dopytać doradcę podatkowego.

Tak, często poszkodowany może skorzystać z kilku różnych źródeł świadczeń, i nie stoją one ze sobą w sprzeczności. Ważne jest jedynie, by nie nastąpiło tzw. podwójne pokrywanie tej samej szkody ponad jej wysokość, ale różne świadczenia dotyczą zwykle różnych aspektów lub pochodzą z różnych tytułów. Kilka przykładów:

  • Osoba poszkodowana w wypadku przy pracy może otrzymać jednorazowe odszkodowanie z ZUS oraz zadośćuczynienie od pracodawcy (jeśli był winny wypadku). Świadczenie z ZUS nie pokrywa bólu i cierpienia, więc zadośćuczynienie od pracodawcy uzupełnia rekompensatę – to odrębne tytuły.
  • Ofiara wypadku drogowego, która doznała ciężkiego urazu, może otrzymać odszkodowanie i zadośćuczynienie z OC sprawcy oraz jednocześnie świadczenie z własnej polisy NNW. Polisa NNW (następstw nieszczęśliwych wypadków) wypłaca np. określoną kwotę za procent uszczerbku na zdrowiu – to niezależne od tego, że sprawca również płaci pełną kompensatę szkody. Otrzymujemy więc pieniądze i z OC sprawcy, i z NNW – jedno nie wyklucza drugiego.
  • Poszkodowany kierowca może naprawić swój samochód z własnej polisy AC, a równocześnie dochodzić zadośćuczynienia za obrażenia z OC sprawcy. Odszkodowanie za auto z AC nie pokrywa szkód osobowych, więc dodatkowo za te osobowe płaci OC sprawcy. (W praktyce jeżeli AC wypłaci za auto, przejmie roszczenie wobec OC sprawcy w tym zakresie, ale to rozliczenie między ubezpieczycielami).
  • Gdy w wypadku drogowym poszkodowany był w pracy (np. kierowca zawodowy w trasie), może skorzystać zarówno z świadczeń z ZUS (wypadek przy pracy), jak i z odszkodowania od sprawcy z OC. ZUS wypłaci swoją część (zasiłek, jednorazowe odszkodowanie), a ubezpieczyciel sprawcy pokryje resztę szkód, w tym zadośćuczynienie. Tutaj również nie ma kolizji – przepisy nawet przewidują, że roszczenia cywilne obejmują to, czego nie pokrył ZUS.

Podsumowując: różne ubezpieczenia i instytucje mogą pokrywać różne aspekty szkody. Ważne, by nie dostać dwa razy zapłaty za ten sam konkretny wydatek czy stratę. Jeśli np. Twój własny ubezpieczyciel pokrył Ci w całości koszt leczenia prywatnego, to już nie zażądasz ponownie tego samego rachunku od sprawcy – bo szkoda w tym zakresie została zrekompensowana. Ale możesz od sprawcy żądać wszystkiego, czego Twoje ubezpieczenie nie pokryło (np. bólu i cierpienia, utraconych dochodów). W praktyce poszkodowani często korzystają z maksymalnej liczby źródeł, bo to zwiększa łączną sumę świadczeń. Nie ma przepisu, który kazałby wybierać: „albo to, albo tamto”. Możesz więc równolegle dostać odszkodowanie od ubezpieczyciela sprawcy, świadczenie z ZUS, z polisy NNW, a jeśli masz jeszcze prywatne ubezpieczenie zdrowotne – to i z niego pewne świadczenia (np. refundację kosztów leczenia). Trzeba jedynie pamiętać o prawidłowym rozliczeniu i poinformowaniu każdej strony, by uniknąć wrażenia, że próbuje się uzyskać podwójną zapłatę za tę samą rzecz.

Skorzystanie z pomocy kancelarii prawnej nie jest formalnie obowiązkowe, ale bywa bardzo pomocne, zwłaszcza w skomplikowanych lub spornych sprawach odszkodowawczych. W prostych przypadkach, np. typowa szkoda komunikacyjna z OC sprawcy o niewielkiej wartości, wiele osób samodzielnie radzi sobie z procedurą i uzyskuje zadowalające świadczenie. Jeśli jednak:

  • doznaliśmy poważnych obrażeń i należą się wysokie kwoty zadośćuczynienia oraz rent,
  • ubezpieczyciel kwestionuje naszą wersję wydarzeń lub zaniża świadczenie,
  • sprawa dotyczy błędu medycznego albo innej złożonej materii,
  • nie czujemy się na siłach prowadzić korespondencji z ubezpieczycielem, kompletować trudnych dokumentów czy występować przed sądem,

to pomoc adwokata lub radcy prawnego może znacząco wpłynąć na wynik sprawy i nasze poczucie pewności. Pełnomocnik znający się na prawie odszkodowań: oceni realną wartość roszczeń (aby nie zaniżyć ani nie zawyżyć oczekiwań), dopilnuje terminów i formalności, napisze profesjonalne odwołania i pozwy, zgromadzi potrzebne dowody (np. zleci prywatne opinie lekarskie), a w razie procesu będzie reprezentował nasze interesy przed sądem.

Podsumowując: możesz dochodzić odszkodowania samodzielnie i w prostych sytuacjach jest to jak najbardziej wykonalne. Jednak gdy gra toczy się o dużą stawkę, a druga strona stawia opór, profesjonalne wsparcie prawne bywa nieocenione. Prawnik zadba, byś otrzymał wszystko, co Ci przysługuje zgodnie z prawem, i przejmie od Ciebie ciężar walki z ubezpieczycielem, pozwalając Ci skupić się na powrocie do zdrowia.

Powiązane wpisy

W czym jeszcze się specjalizujemy?

Sprawy bankowe

Sprawy bankowe

Zobacz więcej

Sprawy rodzinne

Sprawy rodzinne

Zobacz więcej

Praktyka ogólna

Praktyka ogólna

Zobacz więcej

Potrzebujesz wsparcia we własnej sprawie?

Umów się na spotkanie

Pozostaw swój numer telefonu. Oddzwonimy w celu ustalenia dogodnego terminu

Zeskanuj kod QR telefonem, aby pobrać wizytówkę

Formularz zgłoszenia

Bank udzielający kredytu*:
Data udzielenia kredytu*:
Kwota udzielonego kredytu (w PLN)*:

Okres kredytowania (w miesiącach)*:
Rodzaj rat*:
Marża banku w dniu uruchomienia (w %)*:

Pola opcjonalne. Jeżeli Cię nie dotyczą, możesz przejść dalej.
Karencja w spłacie kapitału (w miesiącach):
Data całkowitej spłaty kredytu:

Preferowane godziny kontaktu*:
Imię i nazwisko*:
Telefon*:
E-mail*:
Załącz skan umowy kredytu*:

Załącz historię spłaty kredytu:

* pole wymagane

Formularz zgłoszenia

Bank udzielający kredytu*:
Data udzielenia kredytu*:
Kwota udzielonego kredytu (w PLN)*:

Okres kredytowania (w miesiącach)*:

Pola opcjonalne. Jeżeli Cię nie dotyczą, możesz przejść dalej.
Data całkowitej spłaty kredytu:

Preferowane godziny kontaktu*:
Imię i nazwisko*:
Telefon*:
E-mail*:
Załącz skan umowy kredytu*:

Załącz historię spłaty kredytu:

* pole wymagane

Formularz weryfikacji umowy

Preferowane godziny kontaktu*:
Imię i nazwisko*:
Telefon*:
E-mail*:

Załącz skan umowy kredytu*:

Załącz historię spłaty kredytu:


* pole wymagane

Formularz zgłoszenia

Bank udzielający kredytu*:
Data udzielenia kredytu*:
Kwota udzielonego kredytu (w PLN)*:

Okres kredytowania (w miesiącach)*:
Rodzaj rat*:
Marża banku w dniu uruchomienia (w %)*:

Pola opcjonalne. Jeżeli Cię nie dotyczą, możesz przejść dalej.
Karencja w spłacie kapitału (w miesiącach):
Data całkowitej spłaty kredytu:

Preferowane godziny kontaktu*:
Imię i nazwisko*:
Telefon*:
E-mail*:
Załącz skan umowy kredytu*:

Załącz historię spłaty kredytu:

* pole wymagane

Formularz zgłoszenia

Bank udzielający kredytu*:
Data udzielenia kredytu*:
Kwota udzielonego kredytu (w PLN)*:

Okres kredytowania (w miesiącach)*:
Rodzaj rat*:
Marża banku w dniu uruchomienia (w %)*:

Pola opcjonalne. Jeżeli Cię nie dotyczą, możesz przejść dalej.
Karencja w spłacie kapitału (w miesiącach):
Data całkowitej spłaty kredytu:

Preferowane godziny kontaktu*:
Imię i nazwisko*:
Telefon*:
E-mail*:
Załącz skan umowy kredytu*:

Załącz historię spłaty kredytu:

* pole wymagane

Formularz zamówienia kontaktu

Preferowane godziny kontaktu:
Call Now Button