Opuszczenie miejsca zdarzenia po stłuczce lub po potrąceniu niemal nigdy nie poprawia sytuacji kierującego. W praktyce to właśnie zachowanie po zdarzeniu często przesądza o tym, czy sprawa zakończy się na odpowiedzialności wykroczeniowej, czy przerodzi się w postępowanie karne, zakaz prowadzenia pojazdów i regres ubezpieczyciela.
Ucieczka z miejsca kolizji lub wypadku – co dokładnie oznacza i kiedy jest to oceniane najostrzej?
Nie każde odjechanie albo usunięcie pojazdu oznacza „ucieczkę” w sensie prawnym. W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się, że o zbiegnięciu można mówić wtedy, gdy sprawca oddala się po to, aby uniknąć odpowiedzialności, utrudnić ustalenie swojej tożsamości albo uniemożliwić sprawdzenie stanu trzeźwości.1 Najostrzej oceniane są sytuacje, w których po zdarzeniu są osoby ranne lub zabite, kierujący nie wraca na miejsce, a jego zachowanie utrudnia pomoc i czynności służb. W praktyce właśnie tak rozumiana ucieczka z miejsca wypadku kk uruchamia konsekwencje z art. 178 k.k.2
Surowsza ocena pojawia się także wtedy, gdy kierujący był po alkoholu, ukrywa pojazd, podejmuje próbę zatarcia śladów albo po zdarzeniu spożywa alkohol przed badaniem. Obecne brzmienie art. 178 k.k. obejmuje już nie tylko nietrzeźwość i samo zbiegnięcie, ale również spożywanie alkoholu lub zażywanie środka odurzającego po czynie, zanim sprawca zostanie zbadany przez uprawniony organ.
Kolizja a wypadek: dlaczego ta różnica decyduje o tym, czy grozi mandat i punkty, czy odpowiedzialność karna
Podstawowa granica przebiega między zdarzeniem ze szkodą majątkową albo lekkim urazem a takim, w którym inna osoba doznaje obrażeń z art. 157 § 1 k.k. W praktyce przyjmuje się, że uszczerbek trwający nie dłużej niż 7 dni decyduje o zakwalifikowaniu zdarzenia jako kolizji, natomiast uszczerbek „inny niż określony w art. 156 k.k.”, czyli co do zasady ponad 7 dni, może już prowadzić do odpowiedzialności za przestępstwo spowodowania wypadku z art. 177 k.k. Dlatego pytanie co grozi za ucieczkę z miejsca kolizji nigdy nie powinno być oceniane w oderwaniu od konsekwencji medycznych dla poszkodowanego.
Jeżeli skutki mieszczą się w reżimie art. 86 k.w.3, sprawca odpowiada za wykroczenie. Jeżeli jednak pojawia się poważniejszy uraz, śmierć albo ciężki uszczerbek, zdarzenie kwalifikowane jest jako przestępstwo z art. 177 k.k., a przy ucieczce miejsce ma dodatkowo zaostrzenie z art. 178 k.k. Z tego powodu hasło ucieczka z miejsca kolizji wykroczenie jest trafne tylko w części spraw. Potrącenie pieszego lub uraz innego uczestnika ruchu skutkujący dłuższym leczeniem wystarczy, aby kwalifikacja zmieniła się zasadniczo.
Obowiązki kierowcy po zdarzeniu drogowym: co trzeba zrobić, żeby nie narazić się na zarzut oddalenia się
Prawo o ruchu drogowym nakazuje kierującemu po zdarzeniu przede wszystkim zatrzymać pojazd, zadbać o bezpieczeństwo ruchu, a gdy nie ma zabitego lub rannego – usunąć pojazd tak, aby nie tamował ruchu. Na żądanie uczestnika zdarzenia trzeba też podać dane osobowe, dane właściciela lub posiadacza pojazdu oraz informacje o zakładzie ubezpieczeń OC. Jeżeli są osoby ranne albo zabite, obowiązki stają się dużo dalej idące: należy udzielić pomocy, wezwać zespół ratownictwa medycznego i Policję, nie utrudniać ustaleń oraz pozostać na miejscu, chyba że oddalenie jest konieczne do wezwania pomocy.
Oddalenie się z miejsca kolizji nie musi jeszcze przesądzać o winie, jeżeli kierujący odjechał wyłącznie po to, by nie blokować pasa, zgłosił się natychmiast, zostawił kontakt i da się go bez trudu zidentyfikować. Im pełniej udokumentowane jest takie zachowanie, tym mniejsze ryzyko, że uznane zostanie za celową ucieczkę przed odpowiedzialnością. Na etapie pierwszych wyjaśnień znaczenie ma szybka konsultacja, bo jedno nieprecyzyjne oświadczenie potrafi pogorszyć pozycję procesową. Właśnie dlatego w praktyce często już na tym etapie do sprawy włącza się adwokat.
